Science fiction

Wczoraj na grupie czytelniczej sukces. Jakiś czas temu zostaliśmy poproszeni o wybranie jakiegoś opowiadania SF do dyskusji na jednym z przyszłych spotkań. P. zaproponował The Veldt Bradbury’ego, ja dodałam The Bowdler Strain Lovegrove’a i Preemption Charliego Rosenkrantza. Pomyślałam, że dobrze byłoby pokazać osobom, które na co dzień takiej literatury nie czytują, że SF to nie tylko (a tak naprawdę rzadko) Obcy i dużo technologicznego bełkotu. Dziewczyny miały wybrać jedno opowiadanie, ale jakoś po drodze zapadła decyzja, że czytamy wszystkie. Jako że zgłosiły się do mnie po teksty trzy osoby, nie spodziewałam się, że dużo więcej je przeczyta, a tu przyjemna niespodzianka – nasza nieoceniona liderka M. zadziałała, rozdała kopie i  okazało się, że prawie cała sala w sile jakichś dziesięciu osób je przeczytała, a co więcej, żywo nad nimi dyskutowała! Chyba trafiliśmy z tematyką/stylistyką, bo każdej z dziewczyn przynajmniej jeden się spodobał, a już zupełny miód na serce spłynął mi wtedy, gdy jedna powiedziała: „A ja myślałam, że science fiction to jest o robotach”.

Wywiązała się też rozmowa o tym, że mniej kobiet niż mężczyzn pisze SF i że jeszcze nie tak dawno te, które to robiły, większą szansę na sukces miały, ukrywając się pod męskim pseudonimem jak James Tiptree Jr. (tę historię okrasiłam opowieścią o długoletniej korespondencji Ursuli LeGuin z Tiptreem-jako-mężczyzną). Przy okazji dowiedziałam się, że w pierwszych wydaniach powieści Jane Austen nazwisko autorki zastępowała fraza: „by a female author”.

Dziwiono się, że opowiadanie Bradbury’ego ma sześćdziesiąt lat, bo porusza bardzo współczesną problematykę. Jedna z uczestniczek zapytała mnie o polskie tłumaczenie, które chciałaby dać do przeczytania synowi😉 Zbiór The Illustrated Man doczekał się w Polsce co najmniej dwóch wersji, tej i tej, ale niestety chwilowo żadnej nie możemy znaleźć w domu, choć P. twierdzi, że jedną miał. Natomiast opowiadania Lovegrove’a i Rosenkrantza znajdziemy w zbiorze Kroki w nieznane 2008.

Oddemonizowawszy nieco SF, mogę spokojnie przystąpić do pracy nad planowanym dłuższym wpisem na niniejszym blogu, w którym także o oddemonizowywaniu pewnych zjawisk mowa będzie. Stay tuned!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s