Cestou na Vizovice, czyli o Zlínie słów parę

Zlín trudno nazwać miastem ładnym, a jednak cechuje go niezaprzeczalna oryginalność i nieodparty urok wynikający z żelaznej konsekwencji tamtejszego budownictwa. Kto potrafi docenić dzielnicę Poruba w Ostrawie, dzieło socrealizmu lat 50., doceni też Zlín z jego modernistycznymi budowlami z lat 20. i 30. ubiegłego wieku oraz tymi, które dobudowano później, zachowując styl i kolorystykę poprzednich.

W latach 20. wywodzący się ze Zlína producent obuwia Tomáš Baťa, założyciel firmy Bata Shoes, umyślił sobie, że uczyni ze Zlína miasto modernistyczne. Przewinęli się przezeń znani architekci z Le Corbusierem na czele, dzielnie i ochoczo projektując funkcjonalistyczne budowle, od prywatnych willi po słynny Mrakodrap („Drapacz Chmur”) – wówczas drugi pod względem wysokości budynek w Europie, dziś maleństwo – zaledwie 17 kondygnacji – Wielkie Kino, Kolektivní dům (wybudowany już po wojnie, w latach 1947–51) czy Hotel Moskwa z lat 1931­–33. O ile wysokie budynki, przynajmniej Mrakodrap i Kolektivní dům, mają pewien urok, o tyle funkcjonalistyczne wille są brzydkie jak jasna cholera. Ale tylko pojedynczo. W kupie wyglądają fascynująco. To samo można powiedzieć o budowlach przemysłowych, uczelnianych czy blokach mieszkalnych: wszystkie, także te współczesne, są wybudowane w tym samym duchu, w tej samej czerwono(ceglano)-białej kolorystyce. Dlatego całość fascynuje.

Warto zobaczyć Zlín, ale niekoniecznie trzeba nocować w centrum miasta. Miasto to zresztą nieduże, 75 tys. mieszkańców. My nocowaliśmy w dzielnicy Prštné, o tu, u pana Zdenka, bardzo fajne miejsce. Prštné to dawna wieś, więc jeśli cokolwiek może zakłócać sen, to jedynie psy albo grillujący sąsiedzi. Z dworca na kwaterę można podjechać trolejbusem (cztery przystanki, chyba że chcecie zrobić zakupy w Intersparze, wtedy wysiadacie przystanek wcześniej, na przystanku Prštné), a potem, już bez bagaży, spokojnie można chodzić w tę i z powrotem pieszo. W zasięgu pieszej wędrówki (choć przy wysokich temperaturach dość męczącej) z Prštnego jest romański kościółek w Tečovicach i zamek w Malenovicach. Trolejbusem można podjechać do Otrokovic, a stamtąd autobusem do Kromieříža, ale o tym następnym razem.

W kierunku przeciwległym do Otrokovic znajdują się Vizovice, gdzie każdego lata odbywa się rockowy festiwal Masters of Rock, na który zjeżdżają całkiem znani artyści – w tym roku na przykład billboardy anonsowały m.in. Accept, Yngwiego Malmsteena, Moonspell czy Grave Diggera, którego utwór Yesterday był w mojej licealnej klasie (za sprawą jednej z koleżanek, która zaraziła i mnie) kultowy. My wstrzeliliśmy się w lukę między długim weekendem a festiwalem – kiedy w Otrokovicach przesiadaliśmy się na pociąg, metale wyruszali akurat w przeciwnym kierunku.

Vizovice, na co zwrócił mi uwagę kolega Górczas, słyną też z tego, że straszy tam słynny Jožin z bažin.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s