Minirecenzje filmowe – czerwiec 2015

Tym razem bez trailerów, bom zarobiona, ale wypiszę chociaż tytuły i wkleję parę refleksji, tak, zgadliście, z fejsa.

Magical Girl

Dawno nie miałam takiej niejasności, co napisać o obejrzanym właśnie filmie. Filmie, który jest niemal doskonały. Doskonale skomponowany, zmontowany, zagrany, trzymający w napięciu, klimatyczny. Straszny i zabawny. Świetnie pokazujący ludzkie charaktery. Dialogi o upadku edukacji i komercjalizacji piłki nożnej oraz monolog o charakterze Hiszpanów (który wszak bardziej pasowałby do Polaków) genialne. Jest tylko jedno „ale” – to typowa wydmuszka, sztuka dla sztuki. Można by się na siłę doszukiwać jakiegoś przesłania, ale jestem pewna, że reżyser miał je gdzieś. Czego zresztą można oczekiwać od gościa, który nazywa się Vermut? ;) Ani to film z przesłaniem, ani wzruszający – ot, taki, żeby potrzymać w napięciu, zachwycić formą i fajerwerkami intelektu, czasem rozbawić, czasem przerazić. Brakuje spoiwa, które połączyłoby te wszystkie elementy, sprawiając, że będziemy mieli do czynienia z dziełem, a nie tylko z wyśmienitą (!!!) zabawą intelektualną.

CitizenFour. Dwie refleksje:

1. A propos śledzenia obywateli poprzez śledzenie ich kart kredytowych: w Opowieści podręcznej Margaret Atwood totalitarny reżim rozpoczyna swój atak od unieważnienia kart kredytowych kobiet.

2. Fakt, że Snowden dostał azyl w Rosji, budzi w niektórych wątpliwości co do jego wiarygodności. Bo rosyjskich władz nie lubimy. A w dobie natłoku informacji chcianych i niechcianych mało komu chce się jeszcze dociekać, gdzie Snowden starał się o azyl i kto mu odmówił. A starał się w 21 krajach, w tym w Polsce, i został załatwiony odmownie. Starał się wprawdzie w dużym pośpiechu, więc prawdopodobnie wniosek faktycznie nie spełniał wymogów formalnych, a nie wiadomo, czy próbował kolejny raz, lecz mimo wszystko warto o tym wiedzieć.

Warto obejrzeć film i jeszcze doczytać.

Taxi Teheran

Lubię kino irańskie i lubię się dowiadywać, jak żyją, myślą, zachowują się ludzie w innych częściach świata. Z tego drugiego powodu Taxi Teheran był wart obejrzenia – w przemyślny sposób mówi bowiem bardzo wiele o życiu Irańczyków, także o bardzo mrocznych jego stronach (im bliżej końca filmu, tym mroczniejszych). Nie umknął mojej uwagi specyficzny stoicyzm i poetyckie, zdystansowane spojrzenie na swój los, które zaobserwowałam (i podziwiałam) także w innych filmach Irańczyków. Niemniej do moich ulubionych irańskich produkcji raczej się nie zaliczy, bo należę do tych konserwatystów, którzy uważają, że film fabularny musi mieć fabułę… a z tym było tu kiepsko. Jest to raczej zbiór historyjek połączonych osobą kierowcy – reżysera – i miejscem, o którym opowiada.

Oprócz tego obejrzane:

Frank

1. Ważne spostrzeżenie, że aby mieć zaburzenia psychiczne, niekoniecznie trzeba było przeżyć w życiu jakieś traumy.

2. Fassbender – bo podobno to naprawdę on – umie śpiewać.

Poza tym obejrzałam Minionki (polecam, zwłaszcza dorosłym) i „to by było na tyle”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s