Czechy 2015 (I) – Ústí nad Labem i okolice

Pravcicka Brana

Pravcicka Brana

W tym roku, surprise, znów spędziliśmy wakacje w Czechach. Zgodnie z zasadą „jedziemy tam, gdzie jeszcze nie byliśmy”, tym razem za bazy noclegowe obraliśmy Ústí nad Labem (które po polsku podobno nazywa się Uście nad Łabą) i Liberec. Najpierw Ústí. Podróż PolskimBusem do Pragi i stamtąd pociągiem – niby dziwnie, ale najprościej i najkrócej. Wyjechawszy z Poznania o piątej nad ranem, w Ústí lądujemy około szesnastej, a moglibyśmy i godzinę wcześniej, gdyby korki po czeskiej stronie nie spowolniły autobusu, albo przynajmniej – gdybyśmy pojechali metrem z dworca Florenc na główny zamiast błądzić pieszo. Ale i tak jest nieźle.

Ústí nad Labem to miasto brzydkie, przemysłowe. Tak piszą i do pewnego stopnia to prawda, choć ja nazwałabym je raczej postprzemysłowym, bo żywot wielu zakładów dobiegł już kresu. Ale kiedy jest się w podróży, chłonie się wszystko – ciekawostki, melodię języka. Nigdzie nie ma planu miasta, a centrum informacyjne akurat nam zamknęli, więc w oparciu o zrobione zapobiegawczo notatki znajdujemy autobus jadący w pobliże naszego noclegu, jak się okazuje – niemal pod drzwi pensjonatu. Miało to swój minus, dobrze się jednak wpisujący w charakter miasta – pensjonat mieścił się przy ruchliwej ulicy, a na dole miał knajpę. Bardziej przeszkadzała ulica, zwłaszcza że upał nie pozwalał zamknąć okna. Poza tym jednak warunki bardzo dobre.

teatr

Teatr w Usti nad Labem

W samym mieście warto obejrzeć dwa kościoły – Wniebowzięcia NMP i św. Wojciecha – oraz teatr. Pierwszy z kościołów słynie z tego, że po amerykańskich bombardowaniach roku 1945 jego wieża odchyliła się od pionu o niemal 2 metry, co jednak niespecjalnie widać.

Ciekawiej jest po drugiej stronie Łaby – znajdują się tam ruiny wybudowanego na skalistej skarpie zamku Střekov, z których roztacza się wdzięczny widok na okolicę, w tym na leżące u jego podnóża „zdymadlo”, czyli śluzę. Mniej ciekawy jest widok z ładnej skądinąd wieży widokowej, tzw. „střekovskiej vyhlidki”, stojącej na wzgórzu na wschód od zamku. Natomiast na zachód od niego mieści się odbudowany na początku naszego wieku po pożarze pałacyk Vetruše, do którego można wjechać kolejką linową. Podarowaliśmy sobie, uznając, że jest tylko trochę ładniejszy od Gargamela albo krymskiego Jaskółczego Gniazda, aczkolwiek dla widoku pewnie warto.

IMG_3568

Widok z zamku

IMG_3560

Śluza (Masarykovo Zdymadlo)

Widok na podeschniętą Łabę, w oddali kościół NMP

Widok na podeschniętą Łabę, w oddali kościół NMP

Drugiego dnia wybraliśmy się do parku narodowego Czeska Szwajcaria – pociągiem do Děčína, stamtąd podmiejskim autobusem do wsi Mezna i potem szlakiem do Bramy Pravčickiej – największego mostu skalnego w Europie. Na górze (jak nietrudno się było domyślić) komercja – punkty widokowe leżą na terenie należącym do restauracji, której trzeba zapłacić za wstęp. Jeśli nie chcesz wchodzić na punkt widokowy, ale chcesz się najeść albo wysikać, i tak musisz zapłacić za wstęp, a żarcie w samej restauracji też drogie. Widoki jednak wynagradzają wydatek (przynajmniej ten za bilet, a jeśli chodzi o jedzenie, oszczędnym polecam wziąć wałówkę – ceny nie są mordercze, ale o jakieś 50% wyższe niż na dole).

Park Narodowy Czeska Szwajcaria - Prama Pravcicka i okolice

Park Narodowy Czeska Szwajcaria – Brama Pravcicka i okolice

IMG_3585 IMG_3622IMG_3606

Przy odrobinie samozaparcia moglibyśmy zwiedzić Děčín w drodze powrotnej, lecz uznaliśmy, że wolimy przyjechać ponownie następnego dnia (to tylko kilkanaście km od Ústí). Miasteczko warte obejrzenia głównie ze względu na ogród różany przy zamku, z którego roztaczają się cudne widoki na miasto. Sam zameczek też niczego sobie, ładnie odbija się w Łabie. Kamienny most z figurkami świętych można sobie podarować. Myślałam, że będzie podobny do tego w Kłodzku (który z kolei jest podobny do tego w Pradze), a tymczasem wszystkie figurki zebrano go kupy w jednym miejscu. Synagoga z początków XX w. w głównej części miasta przetrwała dzięki niesubordynacji dwóch niemieckich urzędników. Niedaleko dość ładny kościół ewangelicki. Warto też zajrzeć na rynek, czyli Mírové Náměstí.

synagoga w Decinie

Synagoga w Decinie

Zamek

IMG_3681

Rosarium i widok z tegoż

Ogrody zamkowe

Ogrody zamkowe

Następny dzień poświęciliśmy na wizytę w Litomierzycach (Litoměřice) i pobliskim Terezinie, gdzie podczas wojny mieściło się getto oraz więzienie w tzw. Małej Twierdzy. Litomierzyce są urokliwym miasteczkiem, wartym odwiedzenia mimo remontu na rynku (swoją drogą, co ci Czesi mają z remontami – ilekroć gdzieś jedziemy, rynek jest rozkopany). Lot ptaka zastępuje wieża katedralna.

Muzeum w starym ratuszu, kościół Wszystkich Świętych i rozkopy

Muzeum w starym ratuszu, kościół Wszystkich Świętych i rozkopy

Klasztor dominikanów i kościół św. Jakuba

Klasztor dominikanów i kościół św. Jakuba

Cerkiew św. Wacława

Cerkiew św. Wacława

Widok z wieży katedralnej

Widok z wieży katedralnej

Na zwiedzenie miasta wystarczy jednak godzina (chyba że chce się zwiedzić też podziemia) – potem można wsiąść w autobus i podjechać kilka kilometrów do Terezina. W 1941 roku całą aryjską ludność wysiedlono, a miasto zmieniono w getto. Hitlerowcy traktowali je jako pokazowe – mieszkańcy mieli swoje sklepiki, szkoły, nawet terezińską walutę. Niemcom udało się nawet oszukać dwie komisje MCK, które przyjechały do miasta, by zbadać panujące tam warunki. Rzeczywistość była zgoła odmienna – spośród ponad 150 tys. osób, które trafiły do Terezina, uratowało się zaledwie nieco ponad 17 tys. Reszta albo zmarła w wyniku warunków panujących w samym getcie, albo została wywieziona do obozów koncentracyjnych i tam zgładzona. W samym Terezinie, w tzw. Małej Twierdzy, która była więzieniem już w czasach Habsburgów, urządzono obóz dla więźniów politycznych, w którym straciło życie 2600 osób (liczby podaję za anglojęzyczną Wikipedią). Na mnie największe wrażenie zrobiły rysunki dzieci ze szkoły, w której teraz mieści się Muzeum Getta – dzięki nim ta historia zyskała dla mnie bardzo indywidualny wymiar, bo obrazki są podpisane, z przy większości nazwisk widnieją daty narodzin oraz data i miejsce śmierci – zwykle Oświęcim.

IMG_3785 IMG_3787 IMG_3788

Rysunki dzieci ze szkoły w terezińskim getcie

Rysunki dzieci ze szkoły w terezińskim getcie

Brama obozu/więzienia w Małej Twierdzy

Brama obozu/więzienia w Małej Twierdzy

Wkrótce sprawozdanie z drugiej części wyprawy – Liberec, Ještěd i Kryštofovo Údolí /Novina.

One response to “Czechy 2015 (I) – Ústí nad Labem i okolice

  1. Z Ústí zrobilbym Ujscie – na przyklad polskie Swinoujscie – po czesku Svinoústí.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s