Pamięć emocjonalna i CPTSD

Niedawno natknęłam się na pojęcie, które wydaje się doskonale opisywać pewne rzeczy przydarzające się mnie i być może niektórym z Was. Od dawna byłam świadoma, że czasem reaguję na jakieś zdarzenie niewspółmiernie do jego wagi – mieszanką wściekłości i wstydu, toksyczną zazdrością, albo też nieproporcjonalnym poczuciem szczęścia, któremu zwykle towarzyszy lęk. Albo że obezwładnia mnie poczucie strasznej pustki i bezradności. Wiedziałam, że musi się to jakoś wiązać z dzieciństwem, ale to, co pamiętam, to wciąż było za mało, żeby „oskarżyć” jakieś zdarzenie/a z przeszłości. Nawet sama wpadłam na pomysł, że to uczucie bezradności i pustki przypomina uczucie małego dziecka, które pozostawiono samo w łóżeczku i ono nic nie może zrobić. A tu nagle czytam w internecie o neurotycznym poczuciu wstydu i natykam się na pojęcie „emotional flashbacks”. Jakieś zdarzenie w teraźniejszości uruchamia w tobie emocje z przeszłości, przy czym – uwaga! – wcale nie musisz pamiętać zdarzeń wiążących się z tymi emocjami, być może dlatego, że pamięć emocjonalna sięga głębiej niż pamięć faktów i może dotyczyć rzeczy, które wydarzyły się choćby w okresie niemowlęcym. Pojęcie flashbacków emocjonalnych (najlepsze polskie tłumaczenie, jakie mi przychodzi do głowy, to „emocjonalne déjà vu”) wiąże się z pojęciem, które też pierwszy raz spotkałam – CPTSD, Complex Post-Traumatic Stress Disorder. Zespół stresu pourazowego jest dobrze znany, ale kojarzył mi się dotąd z ludźmi, którzy mają za sobą przeżycia powszechnie uznawane za traumatyczne – wojna, przemoc, wykorzystywanie seksualne. Tymczasem CPTSD (złożony zespół stresu pourazowego, złożone zaburzenie po stresie traumatycznym) dotyczy głównie długotrwałych przeżyć z dzieciństwa, często bardzo wczesnego. I jak piszą autorzy – wcale nie musi to być trauma przemocy fizycznej czy seksualnej, wystarczy brak troski, niepozwalanie dziecku na ekspresję emocji, brak akceptacji jego naturalnych zachowań. Choćby coś tak banalnego jak pozostawianie dziecka samemu sobie, by „się wypłakało”, może mieć niszczące skutki dla jego psychiki: dziecko po jakimś czasie przestaje płakać, bo nie ma już sił, ale wcale nie zasypia, tylko leży przerażone i ostatecznie ucieka w wyłączenie, wyparcie emocji. Jeśli zaniedbywanie czy zawstydzanie dziecka jest normą, często wyrasta z niego osoba skrajnie niepewna siebie, depresyjna, niezdolna nikomu zaufać.

Pewnie niejeden czytelnik żachnie się, że Amerykanie znowu wymyślili jakieś bzdury, żeby wyciągać od ludzi pieniądze albo wypłynąć naukowo na nowym pojęciu. Osobiście nie wierzę w powszechność takich działań, podobnie jak nie wierzę, że ADHD „wymyślono” po to, by sprzedawać leki. Zupełnie inną jest rzeczą, że w niektórych kulturach mogła się wytworzyć tendencja do pochopnego diagnozowania tego zaburzenia i niepotrzebnego przepisywania leków, jakkolwiek nie sądzę, by dotyczyło to naszego kraju – cieszę się, że ta choroba w ogóle stała się zauważana, bo w czasach, w których uczęszczałam do szkoły, nikt o niej nie słyszał. Niestety w Polsce przeważa przekonanie, że ADHD dotyczy tylko dzieci – w Stanach jest inaczej i sądzę, że to Amerykanie mają rację.

Dlaczego CPTSD to dla mnie strzał w dziesiątkę? Znacie to uczucie, kiedy przez długi czas bezskutecznie usiłujecie znaleźć rozwiązanie jakiegoś problemu, aż nagle natykacie się na jakieś zdanie, kierunek, i klik! – wszystko wskakuje na swoje miejsce? Tak było ze mną, gdy przeczytałam o flashbackach emocjonalnych, a później o zaburzeniu, z którym się wiążą. O ile można nazwać CPTSD zaburzeniem, bo jest to raczej seria niefortunnych zdarzeń, która doprowadziła cię do pewniej rzeczywistości psychicznej. Tak czy owak kliknęło i było to miłe kliknięcie. Wyobraźcie sobie, że przez całe życie zastanawiacie się, co z wami jest, nawet psychologowie nie potrafią was przypiąć do jednego zaburzenia – raz jesteście neurotykami, raz borderline’ami, ocieracie się o depresję, dwubiegunówka niby nie, ale spektrum niewykluczone. I nie chodzi o nazwę – chodzi o zrozumienie siebie i rzeczy, które ci się przytrafiają. Pływasz w jakiejś zupie, a tu nagle trafiasz na trampolinę, od której możesz się odbić i… no nie, nie mam złudzeń, że poszybować. Ale ruszyć w górę bardziej energicznie niż dotąd.

Pete Walker (cyt. za http://cptsd.org/), terapeuta zajmujący się CPTSD, wymienia następujące zjawiska, które mogą występować u osób cierpiących na zespół:

  • emotional flashbacks – unlike the flashbacks associated with PTSD, these do not typically have a visual component (although they may), but instead involve overwhelmingly negative feelings such as anger, shame, humiliation, abandonment, and of being small and powerless much like a child would feel when abused

czyli „emocjonalne déjà vu”, zwykle bez komponentu wizualnego – nagłe poczucie wstydu, wściekłości, osamotnienia, o którym nie bardzo wiesz, skąd się wzięło, ale które przypomina uczucie małego dziecka,

  • toxic shame – a pervasive feeling of being worthless, defective and useless

„toksyczne” poczucie wstydu. Walker pisze o poczuciu bezużyteczności i bycia „wybrakowanym”, ale ja mogłabym napisać książkę na temat tego, czego i jak bardzo można się wstydzić – począwszy od myślenia o seksie, a skończywszy na koleżance, która idąc z tobą ulicą, nagle zaczyna śpiewać,

  • self-abandonment – a sense of not being worthy or deserving of care and protection from others or self; dissociating from situations which feel overwhelming or threatening

Poczucie, że nie jesteś nic wart i że nikt nigdy cię nie pokocha, bo musiałbyś mu w zamian coś dać, a ty przecież nie masz nic do dania. Albo że za cokolwiek się bierzesz, i tak sobie z tym nie poradzisz, co zwykle doprowadza do tego, że faktycznie sobie nie radzisz,

  • inner critic – an ongoing inner dialogue which is contemptuous, disdainful and humiliating towards oneself

O wewnętrznym krytyku mogłabym napisać drugą książkę, chociaż właściwie chyba tę samą, bo wstyd jest właśnie jego sprawką. Gdy w jakimś stopniu sobie z nim poradziłam, okazuje się, że poczucie samotności czy pragnienie bycia lubianą wcale nie odbierają mi godności. Bardzo trudno jest jednak uciszyć krytyka, który twierdzi, że się ośmieszasz, bo chcesz, żeby ktoś cię kochał. Ciebie, takiego mutanta,

  • social anxiety – a feeling of being different from everyone else; fear and anxiety when around other people; wanting to isolate and avoid social situations.

Fobia społeczna – w moim odczuciu niejako wpisana w życie osób, które mają niskie poczucie własnej wartości.

Większość tych rzeczy w mniejszym lub większym stopniu mnie dotyczy. Konflikt między potrzebą zwrócenia na siebie uwagi a wewnętrznym krytykiem, który za takie coś miesza mnie z błotem. Poczucie bycia pariasem, który praktycznie nie należy do rasy ludzkiej i może tu zostać tylko pod warunkiem, że nie ujawni żadnych potrzeb emocjonalnych (a i seksualnych), wstydzenie się za własne myśli, emocje i czyny, a nawet za kogoś innego, kto przypadkiem stał obok, odczuwanie bardzo silnych emocji w sytuacjach, w których wydają się one nie na miejscu, a do tego niejasność w sprawie obrazu własnego ja i własnych przekonań, o których tu akurat nie wspomniano, ale która też pojawia się w artykułach o CPTSD – wszystkie te rzeczy są mi tak dobrze znane, że nie sposób nie czuć ulgi, znajdując je w opisie jednego zjawiska. Mam nadzieję, że mój wpis przyda się osobom, które borykają się z podobnym problemem. Skoro wcześniej nie zetknęłam się z CPTSD, choć sporo czytam o psychologii, to pewnie termin nie jest jeszcze bardzo rozpowszechniony, więc może i Wy się z nim nie zetknęliście.

Załączam linki do jednego z artykułów Walkera i do hasła z Wikipedii.

https://www.psychotherapy.net/article/complex-ptsd

https://en.wikipedia.org/wiki/Complex_post-traumatic_stress_disorder

2 responses to “Pamięć emocjonalna i CPTSD

  1. Super, że napisałaś tego posta. Nie ma wiele na ten temat w polskich stronach internetowych. Jeśli jesteś zainteresowana tematem to polecam kanał Youtube Spartan Life Coach. Jest prowadzony przez psychologa Richarda Grannona, któy zajmuje się też tym zjawiskiem. Ma bardzo ludzkie podejście i mimo, że używa różnych specjalistycznych sformułowań czasami, to głównie używa języka potocznego. Ja też mam cptsd, pomaga.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s