Paterson

Mało ostatnio oglądam filmów, trochę z powodu pasji fotograficznej, a trochę pospolitego lenistwa, ale kilka dni temu obejrzałam jeden, który mnie oczarował. Jima Jarmuscha najbardziej uwielbiam za jego wczesne filmy, Inaczej niż w raju i Poza prawem. Gdybym wiedziała, że Paterson jest do nich tak podobny (choć zarazem inny), już rok temu poleciałabym do kina. Podobny, bo niby monotonny, o zwykłych ludziach, z powtarzającymi się miejskimi krajobrazami. Inny, bo dojrzalszy, z lepszymi ujęciami i lepszym montażem, a przede wszystkim bardzo dojrzały i oryginalny w wymowie. Bez ironii, przymrużenia oka wobec bohatera, choć zarazem lekki. Jarmusch zupełnie inaczej, niż zwykle się to czyni, potraktował tematykę życia pomiędzy tym, co mamy, a tym, co nam się marzy. Często przedstawia się ten rozdźwięk jako dramat, czasem ironicznie. Jarmusch ukazuje go poetycko, nie jako rozdźwięk, lecz jako współbrzmienie. Paterson wie, że gdzieś za rogiem, na wyciągnięcie ręki, jest inne życie. Ale zamiast po nie sięgnąć, wplata jego elementy do swojego świata. Cieszy się, mogąc spełniać marzenia żony. To nie jest tak, że nie odczuwa tęsknoty za czymś innym – ta tęsknota jest stałym elementem jego życia, jego naturalną składową. Jest nią również lęk przed nieznanym, przed każdą sytuacją, która wyrywa go ze strefy komfortu – jak wtedy, gdy psuje się jego autobus albo gdy pies ciągnie go w innym niż zwykle kierunku. Życie Patersona to życie rybki w akwarium, która wie, że jest rybką. Może mogłaby przeskoczyć do innego wymiaru, lecz wtedy musiałaby opuścić swoje akwarium, w którym zasadniczo jest jej dobrze. I tak sobie żyje między komfortem a tęsknotą, misternie splatając je ze sobą.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s