wieżowiec pod skarpą

Dziś nad ranem śniłam o wieżowcu postawionym na jakiejś wodzie (rzeka, morze?). Nie wiem, czy miał fundamenty, czy tylko stał na palach, ale był niestabilny i w razie jakiegoś silniejszego wiatru trzeba było szybko zeń uciekać. W ogóle był jakiś niedokończony, jak te budynki, po których w dzieciństwie się chodziło, już ze schodami, ale jeszcze bez poręczy.

Zeszłam z kilkoma osobami na parter, a tu właśnie pogoda zaczęła się psuć. Niestety z wieżowca można było się wydostać w bezpieczne miejsce tylko idąc schodami na samą górę, bo z dołu po stromej skarpie nie dało się wyjść. Więc rozpoczęliśmy wyścig na szczyt kiwającego się już trochę bloku, a że wyścig ów trochę trwał, zdążyłam się obudzić.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s